Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytadła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytadła. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 czerwca 2013

Prezentowa recenzja

 Wygrałam u  Ani rozdawajkę i obiecałam Wam" recenzję"  

Key moments of fashion - the evolution of style to książka o najważniejszych momentach w modzie głównie wieku XX, jest Marlena Dietrich , Twiggy, ewolucja stanika, moda plażowa, kobiety w spodniach i początki Vogue i domów Mody - bo tak na prawdę dopiero wiek XX "stworzył" sławnych projektantów.  

20 prostych projektów do uszycia zarówno na maszynie jak i w ręku m.in. portfel, torby ze starego swetra i nie tylko, okładki na notesy, patchworkowe poduszki 


Poradnik dla gospodyń domowych począwszy od szycia ręcznego, na maszynie, filcowania aż po ozdabianie świec, pieczenie ciast i wyrób nalewek.

Gdyby Ktoś był czymś zainteresowany chętnie nabytą wiedzą się podzielę. 

wtorek, 8 stycznia 2013

Ale miałam .......

Ależ miałam fajną niedzielę zafundowałam sobie 100 procentowe totalne LB (leżenie bykiem) - bardzo dawno tego nie robiłam.

Dzień rozpoczęłam ok. 9 rano poranną kawusią z ciepłym ubitym na piankę mleczkiem z dodatkiem syropu karmelowego w szlafroku i ciepłych papuciach.
Kawa wypita, nawet niezła była KRÓLOWA sprawdza smak
jak ktoś "obrzydliwy" proszę nie oglądać (wyprane w zmywarce w 90 stopniach)
Domownicy śpią - pan Mąż odsypia nocne eskapady, Synu też odsypia - nie wnikam co ale odsypia. 
Psy użebrały po kromce chleba i też poszły spać. Za oknem pogoda taka, że nic tylko jesienną deprechę można załapać, wiatr taki, że mało łba nie urwie, śniegu zero (a zima podobno), deszcz pokapuje jednym słowem szaro, sino i do d.......

Zasiadłam więc na kanapie i rozpoczęłam KRWAWĄ ZEMSTĘ z Kręcidupcią w roli głównej i odpłynęłam.

Nie powiem ok. 11 zjadłam omleta z dżemem malinowym (własnej produkcji) a gdzieś koło 12 to się nawet ubrałam w odzienie przeznaczone do pokazywania się jednostkom ludzkim o tej porze dnia. Pan Mąż o 14 niedzielnego popołudnia poszedł ze zwierzyńcem na spacery, powrócił i sporządził obiad - zjadłam pyszny był. Po drodze wstawiłam ze trzy prania - w końcu trzeba mieć jakieś czyste łachy. O 20 pogonili mnie ze zwierzyńcem na spacer ostatecznie mój jest i trzeba się zająć żywiną, wróciłam, dałam kolację - psom, nie ludziom, żeby jasność była, uczyniłam te wszystkie wieczorne ablucje i do 22 KRWAWO ZEMŚCIŁAM się na Kręcidupci.

Joanna Chmielewska Krwawa Zemsta
Wielbię Chmielewską, Joannę Chmielewską bo o niej mowa, uczuciem stałym i niezmiennym i żadne argumenty przeciw do mnie nie trafiają i nie przemawiają. Jak ktoś nie lubi niech nie czyta ja też nie wszystkie wybory innych czytelników popieram ale co kto lubi. Krwawa Zemsta - ostatnia powieść tej autorki jak zawsze napisana lekko, łatwo i przyjemnie do czytania, opowiada o perypetiach dekoratorki wnętrz zatrudnionej w biurze projektowym z jej osobistym ślubnym małżonkiem ogłupiałym na punkcie damskiej anatomii w postaci tyłka innej kobiety - jest romans, jest morderstwo i inne mniej wstrząsające wypadki. Można się pośmiać i miło spędzić czas przy czytaniu tej książki, Moim zdaniem nie jest to "typowa" Chmielewska do jakiej nas przyzwyczaiła z reguły występująca w powieści Joanna, raczej jest to Lesio ale w kobiecym wydaniu. Dla Tych, którzy lubią czytać nie tylko dzieła wiekopomne ale od czasu do czasu mają ochotę na coś innego polecam,
No przecież czytam, czytam nawet oczy otworzyłam
Zdjęcia robione telefonem komórkowym, więc są jeszcze gorsze niż zwykle.