Długo mnie tu nie było ale poniekąd mam wytłumaczenie: szyłam, szyłam i jeszcze raz szyłam od mojego ostatniego posta uszyłam
trzy kiecki, spódnicę, przerobiłam bluzkę na spódnicę, skroiłam następną kieckę i zrobiłam wykrój na jeszcze jedną i pewnie dzisiaj bym uszyła tę skrojoną ale miałam dzień gospodarczy - musiałam coś załatwić a i tak mi się nie udało.
Ale od początku, w poprzednim poście napisałam, że już mam sukienkę z tego wykroju i żeby nie okazać się gołosłowną oto ona. Kieckę posiadam ze trzy lata co najmniej, ale w tym roku to chyba strzał w 10 bo i kolory ogniste i kwiaty na materii.
Teraz ja na żywo w garsonce z poprzedniego posta.
I kolejne foty zielona satyna w kropki tak mi się strasznie podobała, że aż bałam się ją w ogóle ruszyć żeby nie spaprać i może się nawet udało oprócz tego że "obłapia" nogi tak że trzeba jej podszewki
 |
| tak mają gamonie znaczy ja jak im się nie chce zmienić igły na stosowną CAŁE SZCZĘŚCIE TO LEWA STRONA |
Sukienka jest już gotowa choć na tym zdjęciu jeszcze tego nie widać. Ma jeszcze rękawki, dużą szalową stójkę, jest w stylu lat 60 uszyta z dwóch nie z trzech różnych wykrojów.
I kolejna "suknia" z ostatniej burdy, dostała ciut modyfikacji - brak jej suwaka bo przy tej dzianinie, żeby nie sterczał musiałby być z tyłu a nie mógł bo dekolt, jest krótsza i nosi się ją z białym paseczkiem. Szyje się ją cudnie dwa szwy i po krzyku a i dekolt na plecach nie jest tak głęboki jak na modelce znaczy się nie jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla młodzieży z pięknym biustem i nieskazitelnymi plecami.
 |
| przód |
 |
| tył | | | | | | | | |
Teraz bluzka w rozmiarze 52 kupiona za 10 zł w .......... i przerobiona na letnią spódniczkę z gumeczką.
Zdjęcia gotowej spódnicy następnym razem.Uszyłam jeszcze koronkową spódnicę, sukienkę z bawełnianej satyny niestety na razie nie mogę ich pokazać bo nie zrobiłam zdjęć ale zarówno spódnicy jak i kiecki już używałam.
Na koniec ja w kapeluszu w Królikarni.
Kapelusz dostałam od koleżanek z pracy specjalnie do samochodu. Sukienka oczywiście wykonana własnoręcznie z burdy - tam była biała.
I wreszcie na ostatni koniec WIOSNO WRÓĆ
 |
| takie mam na oknie żeby zawsze mieć wiosnę i lato za oknem |