Puńka to inaczej spódnica w wykonaniu mojej młodszej siostry ciotecznej. Tak nazywała tę część garderoby jak była bardzo mała a ja młoda (a i piękna - zapomniałam dodać).
Wzór i wykrój pochodzi oczywiście z
Burdy Szycie krok po kroku jak znajdę i nie zapomnę to oczywiście podam numerki. Jak zwykle wykrój uległ drobnym modyfikacjom w tym wypadku spódnica została troszkę przedłużona, no wiem, że nogi mam mam do samej ziemi (a co? "stoję przy mikrofonie, niech mnie który przegoni ..... ja się nie chwalę ja po prostu mam talent"). Niestety w pewnym wieku nie wypada mieć mini kończącego się tuż za ......... . Ale zdaje się, że jak to mówią długie włosy, krótki rozum i u mnie myślenie w trakcie przedłużania się wyłączyło bo gupia, gupia, gupia nie poszerzyłam jej na dole. W związku z tym po polskich trotuarach poruszam się niczym Gejsza na swoich koturnach a chodzenie po schodach to majstersztyk modelingu.
 |
Jeans zakupiony na Allegro |
|
 |
Na żywo materiał prezentuje się dużo lepiej na moich marnych zdjęciach |