niedziela, 8 lipca 2012

Warszawska Tajlandia

Onegdaj Pan Mąż zabrał mnie wieczorem do Tajlandii, 
Tajlandii w Warszawskich Łazienkach a przy okazji poszaleliśmy w Pałacyku na wodzie. Nic więcej nie będę pisała tylko pokażę naszą alejkę z chińskimi lampionami
  













I na koniec nasi Królowie miłościwie mieszkający w Pałacyku





wtorek, 3 lipca 2012

Mała czarna niebieska

bez paska





Aż taka niebiańska nie jest. Ma intensywnie niebieski kolor z domieszką zielonego takie zielonkawe indygo. Miała mieć podklejane rękawki i dół ale, ponieważ, aczkolwiek, bo, jest z grubego elastycznego materiału została podszyta i nic jej nie feluje - co  oznacza, że nadawała się do maszynowego podszycia. Oczywiście szyta z kawałków tzn. wykrój góry z jednego modelu a dół z innego i oczywiście nie pamiętam z którego góra to różowa sukienka ze spódnicą z koła a modelka w kapeluszu takim bardziej męskim - Burda 2007?, dół to skórzana sukienka z tegorocznej Burdy. No dobra niech Wam będzie wejdę na stołek i sprawdzę czy zapisałam na wykroju - chyba zacznę przyczepiać kartki do materiałów z numerami Burd i modeli.



UWAGA 
weszłam,
nie spadłam i okazało się 

że troszkę nakłamałam dół zgadłam, sukienka 125 z Burdy 1/2012 ale góra to nie 2007 (pomyliłam z tą drugą, która czeka na tiulową halkę i prezentację - ale dzisiaj Nie ma mocnych w telewizorze to może do jutra będzie gotowa) tylko 10/2010 nr. 116. Szycie prawie bezkonfliktowe oprócz żółtej? taśmy rypsowej przy dekolcie i równego rozmieszczenia szwów góra przodu z 4 kawałków a dół z trzech, ale udało się, oczywiście nie ma euforii ale może być.


A teraz potrzebuję doradztwa - może ktoś? bo nie wiem z  czy bez. 

Znalazłam w komputerze jak się robi taki origami i taki bym sobie zmontowała ale proszę o pomoc z paskiem czy bez.


z paskiem


czwartek, 28 czerwca 2012

Maxi moda

Nasze EURO 2012 wpływa na mnie bardzo pozytywnie w trakcie oglądania a w zasadzie chyba zerkania na mecze szyje mi się bardzo dobrze, powstało kilka nowych ciuszków - co ja zrobię jak się skończy?
Postaram się prezentować je sukcesywnie i w miarę regularnie, Kilka z nich czeka na ostatni szlif podklejenie dołu i rękawków lub uszycie tiulowej halki bo po uszyciu nie chce "sterczeć" tak jak to sobie wymyśliłam. To w kwestii wstępu a teraz meritum.
Zauważyłam, że od dłuższego już czasu powoli, bardzo powoli "idzie" moda na długość do kostek i mam wrażenie, że powoli zaczyna wchodzić "na salony". Coraz częściej dają się zauważyć w sklepach i na blogach długie spódnice. Myślę, że takiego bumu jak w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych nie będzie bo jednak co mini to mini ale jednak......... i ja dałam się skusić na maksi długość.
Szycie główne i układanie miliona fałdek odbywała się w trakcie wojny o kota i "mordowania" Kargulowej Mućki a wykańczanie podczas zerkania na niestety przegranego Ronaldo ( a tak chciałam żeby strzelił bramkę). No dobra koniec tych dywagacji.



Spódnica została uszyta bez wykroju (po prostu miałam takiego pomysła) z materiału zakupionego w trakcie Sroczej wyprawy do stolicy. Dzisiaj ją już przetestowałam, długość dobra, szerokość dobra i co ważne nie gniecie się więc nie trzeba uważać gdzie i jak się siada. Jednym słowem  będzie w czym latać do pracy i nie tylko - wygląda, że nawet wejście w słoną wodę jej nie zaszkodzi.












Intensywnie Kreatywna i Cinco Puertas chwalą się swoimi doniczkowymi ziołowymi ogródkami pochwalę się i ja. Mam też, zioła nie dość, że świeże, smaczne i rosną jak głupie to jeszcze pięknie pachną, pomidorki też wyglądają nieźle.

piątek, 22 czerwca 2012

Moda na retro

Moda na retro trwa i się wręcz rozwija. Pokażę Wam sukienkę, którą wiele Blogowiczek postanowiło mieć w swoich kolekcjach. Która Burda nie pamiętam, pamiętam, że letnia, że oczywiście były dwie wersje, mnie urzekła taka biała z haftowanej mereżką bawełny - no może był to inny materiał ale ja takie mam o nim wyobrażenie, że mereżka, że białe bawełniane płócienko. Uszyłam ją w ubiegłym roku troszkę ją zmodyfikowałam ponieważ nie podszyłam całej podszewką - nie było takiej potrzeby - tylko góra i dół nie jest marszczony a w fałdki. Letni wzór, jedwab kupiony na Allegro.

Prezentacja niestety tylko taka bo "Jadźka" okazała się za duża żeby się w nią wcisnąć.

Pozdrawiam

sobota, 16 czerwca 2012

Moja wersja 15 dniowego wyzwania foto

  1. Pierwsza rzecz, jaką widzisz, kiedy wstajesz rano
    moje własne stopy poszukujące kapci w stercie leżącej przy łóżku (żeby nie było, że jestem bałaganiarą - mój pies ma posłanie przy moim łóżku)
  2. Ulubione słowo
    mimo iż w wersji angielskiej i nie specjalnie brzydkie uważam, że powinno się popularyzować poprawny i nie wulgarny język polski zarówno mówiony jak i pisany, więc nie mam
  3. Jak jesteś ubrana
    najczęściej w strój domowy leginsy, stary t-shirt i sprany, kiedyś różowy szlafrok
  4. Stopy
    najbardziej podobają mi się te zadbane kobiece z francuskim manicure a może jednak pedicure
  5. Czerwony kolor
    ten ognisty – uważam, że każda ale to każda kobieta wygląda w nim bosko i seksi
  6. Mama
    Wredna” ostoja doceniana po latach, najczęściej wtedy kiedy już jej nie ma lub kiedy nasze własne dzieci mają więcej niż naście lat
  7. Relaks
    muzyka poważna słuchana na cały regulator w samochodzie (np. organowy Bach – aż przechodzą ciarki, jest nie do opisania)
  8. Jak dziś się czujesz
    jestem wieczną optymistą, (co nie przez każdego jest odbierane pozytywnie) więc zawsze staram się czuć dobrze, bez względu na stan pogody, ducha i innych przeciwności losu
  9. Z góry
    staram się nie patrzeć na nikogo, chociaż czasami mi się nie udaje – i nie jestem z tego dumna
  10. Cień
    jak Peter Pan chciałabym mieć taki, który śmiałby się z moich własnych słabości i niedoskonałości
  11. Fryzura
    lubię każde włosy(byle czyste), sama mam długie z lenistwa
  12. Owoce
    te do jedzenia a najbardziej fascynują mnie te nieznane – czy jadłyście/jedliście kiedyś pitahaję – jest dobre, dobry.....
  13. Woda
    w zasadzie każda ale najlepsza ta gorąca w wannie z pachnącymi iksami (mam taką specjalną relaksująco masującą matę do wanny – świetnie pomaga i robi cudne iksy
  14. Przed/Po
    przed to ja byłam piękna i młoda a po........  też jestem piękna i młoda, TYLKO uroda i młodość nie ta sama
  15. Nazwa ulicy
    czy zauważyliście/zauważyłyście, że w każdym mieście, mieścinie, wsi jest SZKOLNA, w mojej wsi oczywiście też – to chyba najbardziej popularna nazwa

środa, 30 maja 2012

Chciałam się chwalić

Chciałam się chwalić, ale przyznam szczerze, że jestem tak zmęczona, że mam dość wszystkiego - nie mogę się pozbierać w nowym układzie czasowo zadaniowym. Miałam napisać błyskotliwego posta o tym, że poznałam Cinco puertas bo poznałam w ostatnią sobotę, miałam schwalić Jej pracownię, napisać o niespodziankach jakie szykuje, piracie i innych takich tam, ale jakiś czas temu zmieniłam pracę na nową a  "starej" się jeszcze nie pozbyłam więc pracuję 6 dni w tygodniu, stoję codziennie godzinę w korkach, miałam sobotnio niedzielne wyjścia typu komunia, zobowiązałam się uszyć kieckę (i nawet prawie ją uszyłam, ale prawie robi wielką różnicę), i zaczynam mieć doła bo do tego wszystkiego zaczyna  być (jak na moje standardy) zimno i .........

czwartek, 24 maja 2012

Wyzwanie od Mai

Postanowiłam wziąć udział w tej zabawie ale nieco w innej formule niż zamierzenia pomysłodawczyni, może nie będzie to w pełni zgodne ale, zawsze jest jakieś ale....