piątek, 7 marca 2014

Byłam tam "Uszyj jasia" w Ikea Janki


Akcja Uszyj jasia to fantastyczny pomysł Natalii po jej niezbyt miłych doświadczeniach.
A poza tym bo jak tu nie kochać dzieci zwłaszcza, że nie jedno przyjechało z mamą i pomagało jak umiało.
Byłam tam od godziny 11 do 16 wyszłam mniej więcej przy 160 janie, ale z tego co przeczytałam na innych blogach akcja zakończyła się sukcesem i wszystkie zaplanowane jany zostały uszyte.
Poznałam “na żywo” wiele przemiłych blogerek.
Cyknęłam kilka zdjęć i to najlepsza relacja z tego wydarzenia (co prawda nie udało mi się sfotografować wszystkich ale …)

DSC_0035DSC_0038DSC_0039DSC_0040DSC_0041DSC_0037

niedziela, 26 stycznia 2014

Nie wiem co gorsze

Nie wiem jak Wy ale ja nie znoszę po prostu nie znoszę robić wykrojów – tych papierowych. Ponieważ nie lubię tego robić to już sama myśl o tym powoduje że wynajduję tysiące problemów
a to światło nie takie,
a to na salonowym stole stoją i maszyna i overlock i pudełka z przydasiami i nie ma gdzie ich zdjąć i upchnąć żeby nie przeszkadzały,
a kuchenny stół to ma obrus, który trzeba zdjąć i jeszcze jakieś inne miski, miseczki i szklanki – same przeszkody.
“Problem” polega również na tym, że nie robię jednego wykroju tylko od razu kilka bo co się będę rozdrabniać, więc szycie jest cudne, nawet wykańczanie jest cudne ale te rysunko malunki są po prostu koszmarne zwłaszcza teraz kiedy nie ma dziennej światłości tylko jakaś szara pochmurność za oknami a jedyne nieliczne słoneczne przedpołudniowe dni to te weekendowe, które upływają babie w szkole.
Ale, ale tytuł posta brzmi “Nie wiem co gorsze” I tego właśnie nie wiem co jest gorsze malowanie na pół-pergaminie przy zastosowaniu niezliczonej ilości punktów świetlnych tych zielonych/niebieskich/czarnych/czerwonych kreseczek czy krzywe wycinanki niezliczonej ilości wydrukowanych kawałków A? a następnie sklejanie ich w jeden wielki płacht (powinno chyba być w jedną wielką płachtę)
No i co gorsze?
DSC_0044DSC_0046

DSC_0048DSC_0055

DSC_0059DSC_0060

niedziela, 12 stycznia 2014

My pancerni

Między świątecznie zaciągnęłam się do pancernych i specjalnie dla mnie zmienili tam umundurowanie zamiast kombinezonów czołgowych w kolorze zielonym, moro czy innej wojskowej tonacji zalecili ciepłe dressowe sukienki w białym kolorze.
Sukienka jest burdowa zdaje się że z 2007 roku przerobiona z rozmiaru 44 na rozmiar 34 “skasowałam” jej stójkę taaaaaką wysoką ala kołnierz/komin i brakuje jej dolnego suwaka tego do chodzenia. Uszyta jest z bardzo grubej i przede wszystkim ciepłej dzianiny dresowej, wykończona lamówką.
DSC_0269
DSC_0273
DSC_0274
DSC_0289n
DSC_0283
DSC_0295

piątek, 3 stycznia 2014

4 przeróbki na początek 2014 roku


Witajcie w Nowym 2014 Roku,
życzę Wam wszystkim tego czego sami sobie życzycie i jeszcze trochę
i aby wszystkie powzięte postanowienia zostały w tym roku ukończone, spełnione itd., itp.


A teraz cztery przeróbki lumpeksowe, trochę mi się z nimi zeszło, ale są. Mój proces twórczy zarówno myślowy jak i wykonawczy jest baaaaaaaaardzo długi. Jak kupuję to JUŻ to widzę i WIEM co mam z ciuchlandem zrobić, no……………….. a potem podróż do domu, pranie, oglądanie, zakup niezbędnych akcesoriów i co najmniej 70 różnych koncepcji na wykonanie
może tak? a może Tak? a może jeszcze TAK? i zamiast mieć natentychmiast ……. jest po pół roku ale wtedy już idzie szybko.

I tak

rozmiar zakupionych bluzko sweterków bliżej XXXL żeby było z czego ciąć i nie musieć myśleć że nie styknie. Cięć się nie boimy jeśli zakupiony ciuch nie jest bardzo “śliski” i od jednej przeciętej niechcący niteczki nie lecą mu oczka to szalejemy i powstają


z bluzki w serek – niezapinany sweterek z krótkim rękawkiem wykończony czarną rypsową taśmą

DSC04951DSC04963DSC04987DSC_0047


z białego moherowego półgolfa  – biały moherowy półgolf w odpowiednim rozmiarze z przepięknie wykonanymi ananasami przez Intensywnie Kreatywną jako niepowtarzalną i niewątpliwą ozdobą

DSC_0262DSC_0267
DSC_0067


I tu sweterek zmienia rozmiar na przystający do osoby noszącej, zyskuje prawdziwe zapięcie (znaczy nie zakłada się go przez głowę mimo widocznych i prawdziwych guzików i dziurek i innych takich – co było przed przeróbką). Zaistniała koncepcja batystowej falbanki i sklęsła w zarodku i nastąpi jeszcze zmiana guzików jak już wreszcie znajdę takie jak mi się wymyśliły.

DSC04956DSC_0243DSC_0246DSC_0041


To był kolejny półgolf wciągany przez głowę tym razem z długim rękawem (ale zapomniałam w przypływie weny już wykonawczej zrobić mu zdjęcia “before” i są tyko “after”). Stracił półgolf, zyskał rozcięcie na środku i kolorowe aksamitne obszycia (które nota bene kosztowały więcej niż sam secondhandowy ciuch) i oczywiście ma odpowiedni rozmiar.
DSC_0028DSC_0029DSC_0035

I to by było na tyle na początek 2014 roku
Szalałam tak w trakcie tych świąteczno wolnych dni.

wtorek, 24 grudnia 2013

Wszystkiego.....

Wszystkiego najlepszego dla
Was i Waszych najbliższych z okazji
Świąt Bożego Narodzenia
zdrowia, szczęścia, pomyślności i spełnienia marzeń

Ewa

  a wszystkim moim Imienniczkom dodatkowo najserdeczniejsze życzenia imieninowe

wtorek, 5 listopada 2013

Dziergam, dziergam



i wydziergać nie mogę, i mowa tu oczywiście o tworzeniu robótek ręcznych i winna jest tu  oczywiście nikt inny jak Intensywnie Kreatywna. No “weszła” mi normalnie na ambit
po pierwsze tworząc swoje włóczkowe dzieła tak normalnie i od niechcenia - ucząc nas po drodze
po drugie ogłaszając Szóstkowy szatański konkurs. Pomyślałam a co mi tam w końcu tworzyłam kiedyś takie dzieła.
potyczkizmaszyna-ewa.blogspot.com
sweterek został zrobiony kiedy mój Syn
miał ze 2 lata a mój dostęp do maszyny
do szycia był dość mocno ograniczony
Przystąpiłam do działań
miało być takie bardziej ambitne, żeby sprostać wyzwaniu i z dumnie podniesionym czołem wyjść na udeptaną ziemię. Ponieważ lubię wszelakiego rodzaju zamotania szyjne to wymyśliłam, że udziergam jakąś chustę bądź inny szal. Odwiedziłam stronkę Ravelry i zadałam “jej” wyzwanie: omotanie neckowe, dyfikultność co najmniej 7 (miało być ambitnie) no i śliczne – subiektywna ocena własna a no i frii bo chytra jestem i znalazłam przepięknej urody szal O-stole Mio. Instrukcję obsługi wraz ze schematem wydrukowałam, przeczytałam coś tam zrozumiałam a coś nie, ale stwierdziłam że za dużo tych rysunków stworzyłam jeden własny “przecudnie” kolorowy. A że na oczach czasami mam wrażenie noszę denka od butelek to schemat wydrukowałam na płachcie zakrywającej pół podłogi na usprawiedliwienie mam, że moja płachta zwiera również stronę lewą bo w niektórych rzędach i tam się mota. Całość znaczy włóczkę, druty, opis, schematy cudze i własne zapakowałam i pojechałam nad morze nasze polskie z ambitnym zamiarem wyprodukowania szaliczka w tydzień znaczy dni 7 co to jest te marne 600 rządków po jakieś 90 oczek – nie przewidziałam tylko tego, że pogoda będzie taka bardziej sprzyjająca do plażowego lenistwa a Synu marnotrawny każe sobie pomóc w pisaniu magisterki, którą to miał złożyć na tentychmiast albo jeszcze prędzej (jak my kiedyś obywaliśmy się bez Internetu, on tu my tam).
Na wczoraj wieczorem mam 373 rzędy ale od dzisiaj 4 dniowy urlop HURAAAA!!!! to może wreszcie skończę moje dzieło na Konkurs, który już się dawno skończył i został rozstrzygnięty ale liczę na nagrodę pocieszenia – zachwyt Agnieszki nad moim udziergiem. Byle do szczęśliwego finału i może nie w okolicach przyszłej zimy.

Włóczka lekko “zjadliwa” estońska wełna w kolorach zieleni, morskości i fioletu, metrów 800 w 100 gramach, druty nr 3 
DSC_0022
DSC_0020
DSC_0015
2013-11-03 ip 007

niedziela, 3 listopada 2013

Kamzelka

Tak o tej części garderoby mówiła moja Babcia i oczywiście wiadomo, że chodzi o kamizelkę a właściwe to o trzy
Uszyte w trzech rozmiarach w kolejności na pierwszej focie 104, 122 i 134 dla trzech małoletnich Kobietek, uszyte z czarnej pikówki w złote koty – żywe to motyw przewodni każdej szyjącej, szanującej się blogerki Intensywnie Kreatywnej, Mag-ik (Magiczki), Choco, Bezdomnej Wioletty. Żeby nie było zbyt poważnie podszeweczki są z pozostałości poszyciowych bawełnianych materiałów. Dwie Królowe prezentujące na żywo one kamzelki zostały już obfotografowane ale zdjęcia objawią się jak ofocę trzecią Królową.
2013-11-03 ip 071
wersja skrojona telefoniczna
IS_DSC_0011IS_DSC_0012
IS_DSC_0002IS_DSC_0004IS_DSC_0006IS_DSC_0009IS_DSC_0012