niedziela, 11 stycznia 2015

Momo i Bobo

Są dwie 

Królowa i Królewna a potworek był jeden wydzierany sobie wzajemnie

Królewna wyraziła zapotrzebowanie na potwoprzytulankę żeby można się było dzielić "starą" i nową

Ich Tata cyknął fotę żebym wiedziała na jaką przytulankę jest zapotrzebowanie i żeby nie było awantur, która czyja i która ładniejsza powstały dwie prawie identyczne (prawie robi wielką różnicę).
Nazwałam je roboczo

Momo dla Królewny i
Bobo dla Królowej.

Ponieważ nie są identyczne z pierwowzorem, dodatkowo zyskały śpiworki i tasiemkę którą można założyć na rączkę i targać je ze sobą wszędzie i są dwustronne

Uszyte są z minky i filcu z antyalergicznym wypełnieniem.








Jeżeli ktoś ma ochotę na małą zabawę:
znajdź różnicę jest tylko jedna oczywiście oprócz ewidentnych różnic w szyciu w nagrodę oddam Burdę 10/2014 nie używaną jeśli tylko Ktoś wyrazi chęć (kto pierwszy, ten lepszy)



środa, 7 stycznia 2015

Spóźniony prezent

i to nawet bardzo 

Urodziny były 16 sierpnia i "szkielet" prezentu został wykonany przed terminem,
ale już wykończenie to zupełnie inna bajka.
Koncepcja zmieniała mi się z częstotliwością co tydzień inny pomysł a to granatowy szyfon, a to trzymanie łańcuszek szydełkowy, a to warkocz łańcuszkowy a to kwiatek taki śmaki i owaki i inne bajery rowery, miliony pomysłów i wszystkie jakieś lewe.

Skończyło się tak



poniedziałek, 5 stycznia 2015

Zadrutowałam się ......

całkiem i szydełko też jest w użyciu

Odbiło mi totalnie, ilość zakupionych włóczek wzbudziła w Panu Mężu lekkie oszołomienie i cichutkie pytanie kiedy ty to wszystko zrobisz? I oczywiście co przyszła paczka od Intensywnie Kreatywnej to rozpoczynałam nową robótkę a teraz zastanawiam się którą kończyć
Mam ich całe pudło na pled - koc robiony metodą granny square, która nota bene w młodości wzbudzała we mnie niezbyt pozytywne emocje


Trochę ich już mam a planuję ich mieć 360 


Mężowski sweter 

a w zasadzie jego 5/8, brakuje rękawów

Narzutka dla mnie taka bardziej letnia więc średnio mi nie spieszno

jest 1/4 na przyszłe lato będzie jak znalazł

Nie mogłam, po prostu nie mogłam sobie  odmówić

ale mam szczęście IK wymyśliła razemrobienie chusty z "koszmarną" po prostu ilością wrabianych koralików, nupków i innych cudawianek  Aeolian  i mam nadzieję ją kiedyś zrobić może nawet w akcji styczniowego razemrobienia z Agą  

połów z nad morza każdy motek za 1 zł polski sztuczne, przed wietrzeniem lekko śmierdzące ale milusińskie że nie wiem co

co widać, dobrze się w tym leży, śpi i w planach jest sweterek z dekoltem do pępka ale na plecach i pled niby babcine
kwadraty ale robiony na drutach  


A to tylko ta część która została nabyta w ostatnich 3-4 miesiącach 2014. O reszcie pisać nie będę ale jest tego 2 pudła


wtorek, 11 listopada 2014

Gwiazdki na kocyku

W sierpniu pojawiło się zapotrzebowanie na ozdobny kocyk.
Zaczęło się oczywiście od IK, gdzie mignął mi wzór od Dziergam sobie i tak oto ...

tak było na początku




tak w trakcie i po





a tak na końcu


Kocyk jest zdecydowanie bardziej ozdobny niż użytkowy, więc Mama dziecięcia otrzymała pozwolenie na noszenie go w ramach omatacza szyjnego gdzie może spełniać przynajmniej trochę użytkowe funkcje

niedziela, 2 listopada 2014

Byłam w Górach Stołowych

i zabrałam ze sobą rzeczy które uszyłam

bluzka - reglan, ma już rok i dalej prezentuje się nieźle pomimo nieustannego noszenia i prania


no i sukienka, którą już pokazywałam tu i zdecydowanie dresówka jest fantastyczna do noszenia aczkolwiek pranie zdecydowanie ją skurczyło albo mnie przybyło tu i ówdzie - wersja prania zdecydowanie bardziej mi odpowiada

ale nie miało być o sukience ale o tym jak przemieszczają się pełnoletnie jamniki po górach 


i jak za to ślicznie dziękują 


niedziela, 31 sierpnia 2014

Walenty, Paragwaj i Rock Łeba

Walenty zamiast mnie obdarować bluzką 14 lutego obdarował mnie nią pod koniec marca a foty pozwolił zrobić dopiero w czerwcu i jeszcze tak to zaplanował żeby albo mnie pożarły dzikie hieny albo stratowały przedpotopowe stwory.
Walenty bo bluzka uszyta jest z bawełny w serduszka według wykroju z Burdy 2/2014 model 135, oprócz zmiany długości rękawa z 3/4 na 4/4 (dla własnej fanaberii) ten wykrój nie wymagał ode mnie żadnych przeróbek. Jedyna niewygoda to prasowanie tego czegoś co jej wystaje z przodu, całość podszyta atłasową tasiemką.Nosi się ją rewelacyjnie.
Paragwaj bo od Iwony dostałam przecudnej urody i wygody torebkę i jeszcze okazała się bardzo tematyczna bo morska a pojechałam z nią do
Rock Łeby do Parku Dinozaurów utrzymanym w stylu Flinstonów - polecam Małym i Dużym, naprawdę fajna zabawa i wszystkie zdjęcia właśnie z tego parku
I oczywiście w "stylizacjach" niezastąpiona czapka 




 





niedziela, 17 sierpnia 2014

na letnie upały

Uwielbiam kolorowe
(byle nie regularne paski w poprzek co stwierdzam do ekspedientki będąc w sklepie z włóczkami ubrana w pomarańczowe spodnie, chabrowy t-shirt i wściekle różowy sweterek - wzrok pani bezcenny)
co chyba widać.
Szczególnie latem preferuję wesołe kolory, jesienią i zimą też - mam wtedy wrażenie że świat jest weselszy.
Paradowałam w tej sukience po parkingu przed hipermarketem w upale okrutnym i nie było ludzia który by się nie gapił - widać mnie było z daleka.
Sukienkę tę szyła i Jakatya i LolaJoo i rewelacyjnie nadaje się ona na upały a poza tym jak Katya naniosłam trochę poprawek bo inaczej nie dałoby się tego nosić: dodatkowe zaszewki "ukośne" na przodzie, skrzydełkowe rękawki dostały zaszewki inaczej miałam skrzydła na których mogłam latać i niestety tył podjeżdża do góry więc sukienka jest podszyta nierówno tył ma ciut dłuższy.

Stylizacja bije wszelkie rekordy - sukienka bez pleców na upały okrutne, kabriolet no bo w końcu trzeba się lansować i CZAPKA - tę mam wpisaną w życiorys, inaczej rozum mi wypala a kapelusze sprawdzają się tylko na filmach albo jak się ma osobistego kierowcę 





a to cudo ostatnio wybrało sobie mój taras na odpoczynek pospał całą noc ob.....ał całą szafkę a potem nawet się nie pożegnał tylko odleciał