(byle nie regularne paski w poprzek co stwierdzam do ekspedientki będąc w sklepie z włóczkami ubrana w pomarańczowe spodnie, chabrowy t-shirt i wściekle różowy sweterek - wzrok pani bezcenny)
co chyba widać.
Szczególnie latem preferuję wesołe kolory, jesienią i zimą też - mam wtedy wrażenie że świat jest weselszy.
Paradowałam w tej sukience po parkingu przed hipermarketem w upale okrutnym i nie było ludzia który by się nie gapił - widać mnie było z daleka.
Sukienkę tę szyła i Jakatya i LolaJoo i rewelacyjnie nadaje się ona na upały a poza tym jak Katya naniosłam trochę poprawek bo inaczej nie dałoby się tego nosić: dodatkowe zaszewki "ukośne" na przodzie, skrzydełkowe rękawki dostały zaszewki inaczej miałam skrzydła na których mogłam latać i niestety tył podjeżdża do góry więc sukienka jest podszyta nierówno tył ma ciut dłuższy.
Stylizacja bije wszelkie rekordy - sukienka bez pleców na upały okrutne, kabriolet no bo w końcu trzeba się lansować i CZAPKA - tę mam wpisaną w życiorys, inaczej rozum mi wypala a kapelusze sprawdzają się tylko na filmach albo jak się ma osobistego kierowcę
a to cudo ostatnio wybrało sobie mój taras na odpoczynek pospał całą noc ob.....ał całą szafkę a potem nawet się nie pożegnał tylko odleciał






.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)












